|
najeli
|
 |
« Odpowiedz #15 : Październik 06, 2008, 06:50:26 » |
|
uh, zalosni Ci ludzie... Miwaczku, nie przejmuj sie nimi! widac nie sa nic warci.
Kar Lin, czasem lepiej ze tak, niz jakby sie mialo meczyc w takim niezaciekawym zwiazku....
wielki hug dla was dziewczyny!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
upon the Bosh - like world...
|
|
|
|
|
|
Kar Lin
|
 |
« Odpowiedz #16 : Październik 06, 2008, 06:56:58 » |
|
Naj- ale wiesz, byłam- co ja mówię, jestem!- beznadziejnie zakochana od prawie 2 lat. Jednak związek na odległość nie ma większego sensu... W sumie przez moją chorobę przez długi czas nie mogłam podróżować tak daleko sama ;/ Mam wyrzuty sumienia, że jakbym przetrwała w GiLA (wtedy to była tylko- aż- godzina drogi) to wszystko może ułożyłoby się inaczej
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
LivingDeadGirl
|
 |
« Odpowiedz #17 : Październik 06, 2008, 09:55:49 » |
|
Miwako - Przykra ta cała sytuacja.. Mnie też najczęsciej dołki łapią w niedziele (nie nawidzę niedziel) i wieczorami  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
sweet ichigo
|
 |
« Odpowiedz #18 : Październik 06, 2008, 09:59:42 » |
|
Miwako! To musiało być straszne... Dobrze, ze tobie nic się fizycznie nie stało... A ci ludzie... to... aż mi brak słów... Ciekawe jak oni by się zachowali w takiej sytuacji! Na pewno nie lepiej od ciebie...
kar Lin: wiem co znaczy związek na odległość... Ale on powinien zrozumieć całą sytuację i przyjeżdżać do ciebie... Bo sama dobrze wiem jak ciężko jest długo nie widzieć się ze swoją miłością...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Gillanek
Full Member
 
Offline
Płeć: 
wiadomości: 138
Strange kind of woman
|
 |
« Odpowiedz #19 : Październik 06, 2008, 10:01:36 » |
|
Miwakuś, jesteśmy z Tobą  Nie jesteś żadne emo, tylko wrażliwe stworzonko nasze! Oby więcej takich ludzi jak Ty nas otaczało... A co do niedziel, to ja też ich nienawidzę, sama nie wiem czemu... Paskudny dzień 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
miwako
|
 |
« Odpowiedz #20 : Październik 06, 2008, 11:32:17 » |
|
uh dopiero niedawno się uspokoiłam u.u; dziękuję ślicznie dziewczyny!:*
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
najeli
|
 |
« Odpowiedz #21 : Październik 07, 2008, 09:08:44 » |
|
uh, zwiazek na odleglosc... zla rzecz. nie wiem jak niektorzy potrafia tak po pare lat wytrzymac, dla mnie to zbyt straszne i trudne. a jesli dochodza jeszcze jakies komplikacje dodatkowe oprocz odleglosci, to nie ma bata, musi sie posypac. po prostu takich ludzi za malo laczy... i pewnie takie cos Ci sie przytrafilo niestety. wspolczuje, to musi byc okropne rozstawac sie przez "geografie" 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
upon the Bosh - like world...
|
|
|
|
Kar Lin
|
 |
« Odpowiedz #22 : Październik 07, 2008, 09:34:12 » |
|
No właśnie dodatkowa komplikacja- w postaci mojej choroby- była :< Przez długi czas do Częstochowy jeździłam tylko z kimś... Ba, nawet do Warszawy miałam 'obstawę'. A do kuj-pom nie było po prostu z kim. on powinien ona powinna. Dziękuję wam *hug*
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
sweet ichigo
|
 |
« Odpowiedz #23 : Październik 07, 2008, 11:19:18 » |
|
kurcze -_-" wiedziałam, że na pewno skopię jak napiszę tylko "on".. przepraszam Y___Y Może porozmawiacie jeszcze o tym, albo... nie wiem... kurcze... to straszne jak się związki psują... Miwako: i tak się trzymaj dzielnie! Teraz już przynajmniej wiesz jakich naprawdę ludzi masz na studiach >.>"
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Kar Lin
|
 |
« Odpowiedz #24 : Październik 07, 2008, 06:40:15 » |
|
Nic nie szkodzi  Po prostu czułam potrzebę poprawienia, tak dla zasady  No w sumie ona jasno mi powiedziała, że jej zdaniem to nie ma sensu i w ogóle. Przecież nie będę jej na siłę trzymać przy sobie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Maelinn
|
 |
« Odpowiedz #25 : Październik 08, 2008, 01:05:56 » |
|
Miwak *tuli*
Gillanek, a można wiedzieć za co ze studiów wyleciałaś?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
To tylko ja. Biedny wariat.
|
|
|
Gillanek
Full Member
 
Offline
Płeć: 
wiadomości: 138
Strange kind of woman
|
 |
« Odpowiedz #26 : Październik 08, 2008, 01:43:41 » |
|
Napisałam w Offtopach. Za to, ze mam padaczkę i depresję i jedna Pani Doktor Psycholog stwierdziła, że ja nie mogę być nauczycielem i ona "jako strażniczka moralności musi uchronić dzieci przed moją niepoczytalnością" - to był dosłowny cytat z niej. Dowiedziałam się ponadto, że w całej swojej karierze nie spotkała tak chamskiego i niemoralnego studenta jak ja. Więc chyba powinnam zacząć się nosić na death metala, nie? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
kasiotfur
|
 |
« Odpowiedz #27 : Październik 08, 2008, 02:02:22 » |
|
Nie, powinnaś ją zgłosić, żeby ją z pracy wywalili ;p
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Gillanek
Full Member
 
Offline
Płeć: 
wiadomości: 138
Strange kind of woman
|
 |
« Odpowiedz #28 : Październik 08, 2008, 02:24:06 » |
|
Zgłosiłam. I pani dziekan wystosowała do niej list, ze nie można tak traktować studentów. W odpowiedzi nie wiem co otrzymała, ale nie wiem, czy to nie była nawet groźba, bo nagle pani dziekan zmieniła front i stwierdziła, ze skoro utytułowana pani psycholog tak sądzi jak sądzi, to musi być coś na rzeczy. Zalecono mi jeszcze wizytę u psychiatry, lecz grzecznie odmówiłam, tłumacząc, ze mam swojego i z jego opieki jestem bardzo zadowolona  Więc się wszyscy pożegnaliśmy. I mi tak chyba lepiej...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Kar Lin
|
 |
« Odpowiedz #29 : Październik 11, 2008, 11:33:40 » |
|
Nienawidzę kłamstw i niedomówień.
Kurde, już postawa mojego byłego- który miał tyle odwagi by przyznać się, że chodzi mu o jedno i nic do mnie nie czuje- była dla mnie łatwiejsza do zniesienia niż wciskanie kitu, że 'powinnam znaleźć sobie kogoś innego', 'to więcej nie ma sensu' itd., podczas gdy ona po prostu zakochała się w kimś innym. I oczywiście mi tego nie powiedziała.
No ja rozumiem, nic nie trwa wiecznie... Ale uczciwość wobec partnera to chyba podstawowa sprawa? A nawet jeśli się odkochała to nadal mówiła o naszej 'przyjaźni'- to też wymaga prawdomówności.
Nie wiem co więcej mogę powiedzieć, jestem bardzo przybita i zawiedziona.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|