Witamy, Gość. Zaloguj się, lub zarejestruj proszę.



Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
 
Aktualności: Zapraszamy do dyskusji! Smiley

Smutki

Strony: 1 [2] 3 4 ... 92
  Drukuj  
Autor Wątek: Smutki  (Przeczytany 59133 razy)
0 użytkowników i 3 Gości przeglądają ten wątek.
najeli
Hero Member
*****
Offline Offline

wiadomości: 1049


czerwony kapturek


Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #15 : Październik 06, 2008, 06:50:26 »

uh, zalosni Ci ludzie... Miwaczku, nie przejmuj sie nimi! widac nie sa nic warci.

Kar Lin, czasem lepiej ze tak, niz jakby sie mialo meczyc w takim niezaciekawym zwiazku....

wielki hug dla was dziewczyny!
Zapisane

upon the Bosh - like world...
Kar Lin
Hero Member
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
wiadomości: 2810


Królowa offtopów (i moderdca niewiniątek)


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #16 : Październik 06, 2008, 06:56:58 »

Naj- ale wiesz, byłam- co ja mówię, jestem!- beznadziejnie zakochana od prawie 2 lat. Jednak związek na odległość nie ma większego sensu...  W sumie przez moją chorobę przez długi czas nie mogłam podróżować tak daleko sama ;/ Mam wyrzuty sumienia, że jakbym przetrwała w GiLA (wtedy to była tylko- aż- godzina drogi) to wszystko może ułożyłoby się inaczej
Zapisane
LivingDeadGirl
Hero Member
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
wiadomości: 1202


I am pure.


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #17 : Październik 06, 2008, 09:55:49 »

Miwako - Przykra ta cała sytuacja..
Mnie też najczęsciej dołki łapią w niedziele (nie nawidzę niedziel) i wieczorami Sad.
Zapisane
sweet ichigo
Hero Member
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
wiadomości: 718


Loża szyderców


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #18 : Październik 06, 2008, 09:59:42 »

Miwako! To musiało być straszne... Dobrze, ze tobie nic się fizycznie nie stało... A ci ludzie... to... aż mi brak słów... Ciekawe jak oni by się zachowali w takiej sytuacji! Na pewno nie lepiej od ciebie...

kar Lin: wiem co znaczy związek na odległość... Ale on powinien zrozumieć całą sytuację i przyjeżdżać do ciebie... Bo sama dobrze wiem jak ciężko jest długo nie widzieć się ze swoją miłością...
Zapisane
Gillanek
Full Member
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
wiadomości: 138


Strange kind of woman


Zobacz profil
« Odpowiedz #19 : Październik 06, 2008, 10:01:36 »

Miwakuś, jesteśmy z Tobą  Kiss Nie jesteś żadne emo, tylko wrażliwe stworzonko nasze! Oby więcej takich ludzi jak Ty nas otaczało...

A co do niedziel, to ja też ich nienawidzę, sama nie wiem czemu... Paskudny dzień Sad
Zapisane
miwako
Hero Member
*****
Online Online

Płeć: Kobieta
wiadomości: 1221


Superstar


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #20 : Październik 06, 2008, 11:32:17 »

uh dopiero niedawno się uspokoiłam u.u;
dziękuję ślicznie dziewczyny!:*
Zapisane

najeli
Hero Member
*****
Offline Offline

wiadomości: 1049


czerwony kapturek


Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #21 : Październik 07, 2008, 09:08:44 »

uh, zwiazek na odleglosc... zla rzecz. nie wiem jak niektorzy potrafia tak po pare lat wytrzymac, dla mnie to zbyt straszne i trudne. a jesli dochodza jeszcze jakies komplikacje dodatkowe oprocz odleglosci, to nie ma bata, musi sie posypac. po prostu takich ludzi za malo laczy... i pewnie takie cos Ci sie przytrafilo niestety.

wspolczuje, to musi byc okropne rozstawac sie przez "geografie"  Kiss
Zapisane

upon the Bosh - like world...
Kar Lin
Hero Member
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
wiadomości: 2810


Królowa offtopów (i moderdca niewiniątek)


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #22 : Październik 07, 2008, 09:34:12 »

No właśnie dodatkowa komplikacja- w postaci mojej choroby- była :<
Przez długi czas do Częstochowy jeździłam tylko z kimś... Ba, nawet do Warszawy miałam 'obstawę'. A do kuj-pom nie było po prostu z kim.

Cytuj
on powinien

ona powinna.


Dziękuję wam *hug*
Zapisane
sweet ichigo
Hero Member
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
wiadomości: 718


Loża szyderców


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #23 : Październik 07, 2008, 11:19:18 »


Cytuj
on powinien

ona powinna.
kurcze -_-" wiedziałam, że na pewno skopię jak napiszę tylko "on".. przepraszam Y___Y
Może porozmawiacie jeszcze o tym, albo... nie wiem... kurcze... to straszne jak się związki psują...

Miwako: i tak się trzymaj dzielnie! Teraz już przynajmniej wiesz jakich naprawdę ludzi masz na studiach >.>"
Zapisane
Kar Lin
Hero Member
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
wiadomości: 2810


Królowa offtopów (i moderdca niewiniątek)


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #24 : Październik 07, 2008, 06:40:15 »

Nic nie szkodzi Wink Po prostu czułam potrzebę poprawienia, tak dla zasady Tongue

No w sumie ona jasno mi powiedziała, że jej zdaniem to nie ma sensu i w ogóle. Przecież nie będę jej na siłę trzymać przy sobie.

Zapisane
Maelinn
Sr. Member
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 290



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #25 : Październik 08, 2008, 01:05:56 »

Miwak *tuli*

Gillanek, a można wiedzieć za co ze studiów wyleciałaś?
Zapisane

To tylko ja. Biedny wariat.
Gillanek
Full Member
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
wiadomości: 138


Strange kind of woman


Zobacz profil
« Odpowiedz #26 : Październik 08, 2008, 01:43:41 »

Napisałam w Offtopach.
Za to, ze mam padaczkę i depresję i jedna Pani Doktor Psycholog stwierdziła, że ja nie mogę być nauczycielem i ona "jako strażniczka moralności musi uchronić dzieci przed moją niepoczytalnością" - to był dosłowny cytat z niej.
Dowiedziałam się ponadto, że w całej swojej karierze nie spotkała tak chamskiego i niemoralnego studenta jak ja.
Więc chyba powinnam zacząć się nosić na death metala, nie?  Grin
Zapisane
kasiotfur
.~*EMPEROR*~.
Administrator
Hero Member
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
wiadomości: 2349



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #27 : Październik 08, 2008, 02:02:22 »

Nie, powinnaś ją zgłosić, żeby ją z pracy wywalili ;p
Zapisane

Gillanek
Full Member
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
wiadomości: 138


Strange kind of woman


Zobacz profil
« Odpowiedz #28 : Październik 08, 2008, 02:24:06 »

Zgłosiłam. I pani dziekan wystosowała do niej list, ze nie można tak traktować studentów. W odpowiedzi nie wiem co otrzymała, ale nie wiem, czy to nie była nawet groźba, bo nagle pani dziekan zmieniła front i stwierdziła, ze skoro utytułowana pani psycholog tak sądzi jak sądzi, to musi być coś na rzeczy. Zalecono mi jeszcze wizytę u psychiatry, lecz grzecznie odmówiłam, tłumacząc, ze mam swojego i z jego opieki jestem bardzo zadowolona  Tongue
Więc się wszyscy pożegnaliśmy.
I mi tak chyba lepiej...
Zapisane
Kar Lin
Hero Member
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
wiadomości: 2810


Królowa offtopów (i moderdca niewiniątek)


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #29 : Październik 11, 2008, 11:33:40 »

Nienawidzę kłamstw i niedomówień.

Kurde, już postawa mojego byłego- który miał tyle odwagi by przyznać się, że chodzi mu o jedno i nic do mnie nie czuje- była dla mnie łatwiejsza do zniesienia niż wciskanie kitu, że 'powinnam znaleźć sobie kogoś innego', 'to więcej nie ma sensu' itd., podczas gdy ona po prostu zakochała się w kimś innym. I oczywiście mi tego nie powiedziała.

No ja rozumiem, nic nie trwa wiecznie... Ale uczciwość wobec partnera to chyba podstawowa sprawa? A nawet jeśli się odkochała to nadal mówiła o naszej 'przyjaźni'- to też wymaga prawdomówności.


Nie wiem co więcej mogę powiedzieć, jestem bardzo przybita i zawiedziona.
Zapisane

 
Strony: 1 [2] 3 4 ... 92
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Development, Design, Writing and Emigration Blog

Q2 - Reading

Spore - evolucja wcielona?

Sleepless nights because of your cat? Read this to get some rest

Having problems with your cat? Check out this guide!

Powered by SMF 1.1.5 | SMF © 2006, Simple Machines LLC