Też miałam ochotę na ta halkę, bo co prawda są one zrobione z dużej ilości tiulu, ale gdybyście założyły na nią jakąś cięższą sukienkę szybko by oklapła. Poza tym, za taką cenę nie wygląda mi to na tiul najdroższych lotów - ja za chyba 3 m tiulu takiego idealnego do halki, sztywnego i grubego, który oklapnie dopiero po kilku praniach, a nie po jednym, zapłaciłam ok. 30 - 40 zł. A do takiej halki potrzeba z tiulu no nie wiem, z 5 - 6 m. Więc wnioskuję, ze to jest ten najtańszy, najmiększy tiul.
Sama miałam różne halki, dwie tiulowe, jedną na kole i teraz mam z dużej ilości bawełny. I ta jak na razie daje najpiękniejszy puff, gdy chce jakiś mega wielki (a nie taki np na co dzień do szkoły) wkładam pod nią te dwie stare, tiulowe mizernoty i podnosi się lepiej, niż te wyprofilowane na kołach.
Ogólnie jestem przeciwniczką tiulowych halek, bo prędzej czy później one klapną, trzeba zakładać kilka na raz i jest w tym gorąco, niefajnie itd. A bawełna ładnie przepuszcza powietrze i jeśli dobrze uszyta, nawet klapnięta wiele daje

Więc jeśli halka tiulowa, to raczej do cienkich i lekkich pin-upowych albo vintagowych spódnic.
(ale żeby nie było, tiul uwielbiam i nosze bardzo często, ale raczej w postaci wierzchnich spódniczek

)