|
Boromirka
Gość
|
 |
« Odpowiedz #180 : Grudzień 27, 2011, 06:19:02 » |
|
offtop też: się wie
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
|
Kaha
|
 |
« Odpowiedz #181 : Styczeń 11, 2012, 05:02:19 » |
|
Nie wiedziałam, gdzie to wrzucić (do dylematów? syndromu wypalenia?)to egoistycznie zakładam sobie nowy wątek. Jeśli nie mam do tego prawa, to proszę o skasowanie. Otóż od jakiegoś czasu cierpię na swój pierwszy w życiu loli kryzys. Od jakiegoś roku (może więcej) zajmuję się lolitą aktywnie, czyli nie tylko oglądając i czytając, ale też odziewając się. I tak około czerwca wymyśliłam, że chcę być daily lolitą. Jak wymyśliłam, tak też uczyniłam. Wakacje poświęciłam na zmianę szafy. I od października hasam prawie wyłącznie w lolicich wdziankach. Ale teraz napadł mnie jakiś taki straszny kryzys. Nie wiem, czy chcę tak wyglądać. Nie wiem nawet, czy powinnam chcieć tak wyglądać. Czy nie wyglądam czasem jeszcze bardziej grubaśnie, niż w rzeczywistości. I czy mi w ogóle to wszystko pasuje. I tak się zastanawiam, czy zakup repliki jakiegoś mojego dream printu nie naprawi tego podłego marazmu. Zastanawiam się nad:  NIEBIESKA<3 moja wymarzona kieca w sowy, co prawda nie ma tam sów, jeno misie, ale tak się już utarło.  czerwona  niebieska  czerwona Tylko czy to zmieni moje nastawienie do tego, jak ja w tym wyglądam?
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 11, 2012, 05:37:12 wysłane przez Kaha »
|
Zapisane
|
"Czasem musimy zejść do piekła w wyobraźni, aby nie trafić tam w rzeczywistości." Sarah Kane
|
|
|
|
Orlaith
|
 |
« Odpowiedz #182 : Styczeń 11, 2012, 05:18:40 » |
|
Jeśli są tam zdjęcia to ja ich nie widzę :< Szczerze mówiąc nie wiem, czy zakupy pomogą przełamać kryzys. Fakt, zakupy są super, ale jeśli to przejściowy problem. Polecam pooglądać zdjęcia z rodzaju loli-transformation, żeby zobaczyć, jak korzystnie się wygląda w lolicie. Jeśli zachowałaś jakieś zwykłe ubrania, to też można w nich parę dni pochodzić. Ja jak pójdę ze dwa razy na uczelnię w legginsach czy zwykłej sukience to robię się głodna falbanek 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Widmo ukazało się Marysi.
|
|
|
|
kaori
|
 |
« Odpowiedz #183 : Styczeń 11, 2012, 06:44:20 » |
|
imo jeśli nie czujesz się dobrze w lolicie, to i sto nowych kiecek nie pomoże...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Mortia
Towarzysze
Sr. Member
Offline
wiadomości: 498
Nanomachine Crusnik 04
|
 |
« Odpowiedz #184 : Styczeń 11, 2012, 06:58:31 » |
|
Tymczasowy odwyk zawsze pomaga. A jeśli czujesz się "grubaśnie" w loli, to może mniejsza halka do czasu aż Ci przejdzie to uczucie?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Mekhari
|
 |
« Odpowiedz #185 : Styczeń 11, 2012, 07:24:59 » |
|
A może, odstaw lolitę na pewien czas? Albo, przejdź na inny gatunek, przeciwny - np. jeśli jesteś za sweetem przejdź na gothic, powinno pomóc 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
maupka
|
 |
« Odpowiedz #186 : Styczeń 11, 2012, 07:31:10 » |
|
Kup coś co lubisz (książka, płyta, gra, cokolwiek), niezwiązanego z lolitą i daj sobie trochę czasu. Nie wyprzedawaj kiecek (bo z tego co czytam to raczej chwilowe wypalenie), bo możesz żałować, kiedy Ci już wróci  Tak jak mówi Kaori, najbardziej pomoże przerwa.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Anqu
|
 |
« Odpowiedz #187 : Styczeń 11, 2012, 08:18:01 » |
|
Najlepiej to sobie zbieraj kasę. Nie wydawaj na jakieś duperele. Gdy najdzie Ciebie ochota to zrobisz mega zakupy. A sprzedawanie kiecek to nie głupi pomysł - jak kryzys minie może kupić sobie następne, a tak to nie zalegają w szafie, a kasa będzie na inne ewentualne wydatki po definitywnym skończeniu z lolitą (czego oczywiście Tobie nie życzę).
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Lladia
|
 |
« Odpowiedz #188 : Styczeń 11, 2012, 10:20:11 » |
|
Najlepiej poczekać i zobaczyć, jak zmieni się Twoje nastawienie. Jeśli nie czujesz się w nich komfortowo to nie ma sensu się zmuszać. Przecież nie o to chodzi. Jeśli to naprawdę coś dla Ciebie, to już niedługo poczujesz nieodparte pragnienie ponownego założenia loli^^
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
elluin
|
 |
« Odpowiedz #189 : Styczeń 12, 2012, 07:27:14 » |
|
Razem z hatsu zdecydowałyśmy przenieść wątek "Kiecka na lolici kryzys" do "syndromu wypalenia".
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Kaha
|
 |
« Odpowiedz #190 : Styczeń 19, 2012, 11:59:13 » |
|
Ano nie wiedziałam, czy pójdzie ten temat bardziej w stronę wypalenia czy w stronę wyboru sukienki.
Ogółem skorzystałam z rad i zrobiłam sobie trochę odwyk i chyba jednak chcę też inne ciuchy. nie tylko lolitę na każdy dzień, bo nie zawsze jest mi wygodnie ciągle z halkami i zawsze zapięta pod szyję.
Swoją drogą, to zauważyłam, że traktuję lolitę trochę jak grę. mam różne questy, coraz bardziej expię, żeby wejść na kolejny level. pomyślałam, że trzeba już skończyć z BL. Teraz już tylko dobre kiecki z taobao i czas zbierać na burando.
No i mój kryzys wynika też trochę z tego, że odkryłam, że burando kiecki z drugiej ręki nie są wcale jakieś specjalnie drogie. Że jeśli będę kupować tylko jedną spódnicę miesięcznie, to stać mnie i na burando. Hmm... lolita stała się przez to dla mnie chyba jakaś mniej elitarna i mniej... magiczna?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Czasem musimy zejść do piekła w wyobraźni, aby nie trafić tam w rzeczywistości." Sarah Kane
|
|
|
|
snowwhite89
|
 |
« Odpowiedz #191 : Styczeń 20, 2012, 09:56:29 » |
|
Pomyśl o tym inaczej... zależy to po części od firmy i twoich zarobków "ale mniej elitarny oryginał" kosztuje bagatela koło 150$ wzwyż  . Nie mówiąc już o ekstra printach ;x. Wiesz moje koleżanki do teraz mi wypominają jak mogłam wydać taką kwotę na jedną sukienkę AP. Uwierz budżet bolał xD.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
rosehime
Gość
|
 |
« Odpowiedz #192 : Styczeń 21, 2012, 07:18:47 » |
|
A według mnie to nie musi być chwilowe. Mi też wszyscy mówili, że chwilo się znudziłam i szybko wrócę do Lolity. Ale nie wróciłam. Co prawda niektóre części Loliciej garderoby czy dodatki nadal noszę/używam i nie zrezygnowałam z nich ale taką real Lolitą już raczej nie będę... Nie mniej jednak dziewczyny mają rację - lepiej poczekaj i nie pozbywaj się rzeczy bo może w twoim przypadku to chwilowe.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Rinni
Jr. Member

Offline
Płeć: 
wiadomości: 99
Doll from the attic.
|
 |
« Odpowiedz #193 : Luty 13, 2012, 08:34:26 » |
|
Hmm... lolita stała się przez to dla mnie chyba jakaś mniej elitarna i mniej... magiczna?
Wyżej wspomniałaś, że masz w szafie tylko lolicie wdzianka, myślę, że traktowanie Lolity jako codzienną rzecz mogło sprawić, że Ci się po prostu to hm, przejadło? Może wprowadź do swojej garderoby rzeczy zupełnie przeciwne do stylu Lolita?  W lato chodziłam w Lolicie bardzo często, lecz później zauważyłam, że zaczęły mi się podobać rzeczy w stylu punk, dziwiłam się wtedy sama sobie, owszem wgląda to dobrze, ale wcześniej nigdy w życiu nie założyłabym spodni, a co dopiero wystrzępionych rurek. Teraz podoba mi się zarówno styl Lolita jak i reszta alternatywnych.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Orlaith
|
 |
« Odpowiedz #194 : Marzec 19, 2012, 10:05:38 » |
|
Mam kryzys... boję się, że lolita to jednak nie to. Po pierwsze, zaczynam wątpić że kiedykolwiek osiągnę poziom stylizacji, który by mnie w pełni zadowolił. Po drugie, lolita jest niewygodna w codziennym noszeniu (przeciskanie się z halką, nieelastyczne koszule). Po trzecie, ciągle czuję gotyckie ciągotki. Dość silne, bo powłóczyste spódnice mówią do mnie "mamo". Po czwarte, chyba zaczynam widzieć więcej dziewczęcości i uroku w fairy-kei, czy otome niż w lolicie.
Nie wiem co robić .__.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Widmo ukazało się Marysi.
|
|
|
|
|