|
Maelinn
|
 |
« : Styczeń 05, 2008, 09:38:17 » |
|
Jak się panie lolity zimą ubieracie? Macie jakieś pomysły na ciepłe wdzianka? Nie tylko do noszenia na zewnątrz (płaszczyk) ale także wewnątrz.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
To tylko ja. Biedny wariat.
|
|
|
|
|
|
La Lolita Rock Diva
Gość
|
 |
« Odpowiedz #1 : Styczeń 05, 2008, 09:49:26 » |
|
Ja zamowiłam sobie u Mamy aby mi skas wykombinowała weniane pantalony, i sie zastanawiam czy takie cos jest mozliwe xD
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
najeli
|
 |
« Odpowiedz #2 : Styczeń 05, 2008, 11:42:07 » |
|
jak to jak... rajstopki - welniaki, cieple skarpetki, kozaczki z futerkiem, dwie halki, babcine gaciochy, podkoszulki i takie tam, cieple sweterki... no i kozuszek, szaliczek, rekawice a la przedszkolak bez palcow i nauszniczki....
a ze jestem zmarzluch to wszelkie koszule i inne cienkie ciuszki porzucam na rzecz welny, aksamitu i tym podobnych...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
upon the Bosh - like world...
|
|
|
|
Boromirka
Gość
|
 |
« Odpowiedz #3 : Styczeń 06, 2008, 09:26:25 » |
|
Rajstopy, takie zwykłe, czasem grubsze, trzy spódnice  , albo jedna spódnica i parę halek, kożuch i "ruska czapa" 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Euflonica
|
 |
« Odpowiedz #4 : Styczeń 06, 2008, 12:16:44 » |
|
A mój ubiór się prawie w ogóle nie zmienia, tyle tylko, że nie założę nic z krótkim rękawem...ale to i tak rzadko mi się zdarza w ciągu całego roku. A jak wychodzę z domu, to jestem w płaszczu, który wcale nie jest zbyt fajny i szalu, który służy mi jako "ozdoba", bo w ogóle nie grzeje. Zawsze sobie robię takie funkcjonalne szaliki 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Mada
|
 |
« Odpowiedz #5 : Styczeń 06, 2008, 01:18:35 » |
|
W kurtke i spodnie! I szalik!! I cieple buty do kolan!! Nie mam zamiaru sciemniac ze ubieram sie na codzien w lolita fashion, jak jest zimno, to najchetniej nie wychodzilabym z domu, a jak juz musze, to ubieram sie tak zeby mi bylo cieplo! (;_;) Ale, ja mnie najdzie ochota ubieram sie bardziej kawaii o ile nie jest za zimno, np. niedawo o tak: http://pupe.jp/item/7cTGEWxzckKh/
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Euflonica
|
 |
« Odpowiedz #6 : Styczeń 06, 2008, 01:36:27 » |
|
A, zapomniałam dodać, że o ile w ciągu roku chodzę w różnych butach, to zimą nie rozstaję się z glanami. Ale spodni nigdy nie zakładam, bo żadnych nie posiadam...
PS: Mada, świetna spódnica ;]
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
najeli
|
 |
« Odpowiedz #7 : Styczeń 06, 2008, 02:07:20 » |
|
hehe, Mada, ja tez niekoniecznie ubieram sie lolicio przeciez... moje cieple swetry malo lolicie sa raczej... tylko po prostu spodni posiadam 3 pary z czego dwie koncza sie tuz pod pupa, a trzecia jest cienka i stricte letnia... za to spodnice mam cieple i grube 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
upon the Bosh - like world...
|
|
|
|
Arinae
|
 |
« Odpowiedz #8 : Styczeń 06, 2008, 07:04:12 » |
|
Zimą to zwykle dżinsy, bluzka z długim rękawem, sweter jakiś i czarny płaszcz, a na głowę kapelusz melonikopodobny. No i ciepłe buty do kolan lub glany (częściej to drugie). Od czasu do czasu długa spódnica, ale to bardzo rzadko, bo niekoniecznie mam ochotę zamarzać na przystankach podczas przesiadek w drodze do szkoły ^^'
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
La Lolita Rock Diva
Gość
|
 |
« Odpowiedz #9 : Styczeń 06, 2008, 09:34:45 » |
|
a ja ,ze zimne nigdy nie odczuwam ubieram sie normalnie - zwykłe spodniczki i do tego cienkie sweterki lub bluzki xD
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Klaudynka
|
 |
« Odpowiedz #10 : Styczeń 07, 2008, 06:27:20 » |
|
Ostatnio kupiłam sobie świetną długą, wełnianą spódnicę.  Może nie jest lolicia, ale elegancka i ciepła. Poza tym mam ładny beżowy kożuszek, tylko brak butów pasujących do niego :/ i chodzę w moich czarnych, haftowanych martensach. Strasznie mnie denerwuje, jak nie mam do czegoś pasujących butów. Jeszcze wspomnę, że bardzo mi się podobają wszelkiego rodzaju ocieplacze i grube podkolanówki, których teraz pełno w sklepach i które świetnie chronią moje biedne nóżki przed zimnem. ^^
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 07, 2008, 06:32:49 wysłane przez Tuethan »
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Lilcia
|
 |
« Odpowiedz #11 : Styczeń 08, 2008, 08:57:29 » |
|
to jeszcze nic pewnego ale....prawdopodobnie na imieniny dostane plaszczyk z angelicpretty ^.^ (14 lutu^^)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Maelinn
|
 |
« Odpowiedz #12 : Styczeń 08, 2008, 09:44:27 » |
|
Lilcia, chcemy zdjęcie, jak już go będziesz miała 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
To tylko ja. Biedny wariat.
|
|
|
|
Mada
|
 |
« Odpowiedz #13 : Styczeń 08, 2008, 10:21:16 » |
|
Oby wtedy juz nie bylo mrozow, ciekawe czy jest cieply... ^^; Lilcia, szalejesz z zakupami!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Chester
|
 |
« Odpowiedz #14 : Styczeń 11, 2008, 09:14:22 » |
|
Ja jako, że generalnie i na codzień ubieram się tak bardziej j-rockowo, to zimą niespecjalnie odstępuję od tej reguły i teraz paraduję sobie w czerniach, nielach, srebrach, futrach i wełnach ^^. Ostatnio nawet wygrzebałam z szafy maminej genialny skórzany płaszczyk zakończony futerkiem (przy kołnierzu, rękawach i dole paszcza) do łydki ^^. Ciepły, wygodny i pasuje na mnie  . Jeśli chodzi o kurtkę to w zeszłym roku, w listopadzie, wygrzebałam w New Yorkerze taki całkiem fajny płaszczyk (tudzież kurtkę jak kto woli). Czarny, podwójnie zapinany. Tękawy na ramionach marszczone, przez co wygląda jakby miał bufki. Na końcu rękawów ma "przypięta" dwa paski z tego samego materiału. Z tyłu, na wysokości nerek ma paseczek. Teoretycznie jest do ozdoby, ale ja już zdążyłam to przerobić tak, że jak mam na dwa zewnętrzne to robi mi się z tego cuda płaszcz a'la gwardia narodowa Anglii XD. Jak na wewnętrzne to jest łądny dopasowany płaszczyk. Do tego zazwyczaj moje ukochane ośmio centymetrowe, stalowo-szare koturny. Ma rączętach mitenki- albo wściekle różowe, albo zwykłe czarne. Opcjonalnie są to łapkoocieplacze z jednym palcem- biało różowe ^^ Na szyję szalikoos- w zależności od okoliczności ^^
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|