|
Euflonica
|
 |
« Odpowiedz #16 : Styczeń 22, 2007, 06:29:29 » |
|
Przejrzałam ten temat raz jeszcze. Dokładniej. Mam bowiem problem. Ale zacznę od początku...
Niektórzy mówią, że GL nie jest subkulturą. Inni twierdzą, że jednak jest. Sama jestem jednak za tym pierwszym, ale nawet, gdyby bycie lolitą oznaczało przynależność do subkultury, to nie uważam tego za nic złego...Mandi zresztą wyjaśnił to w jednym z pierwszych postów i nie zamierzam się powtarzać.
Wszystki pięknie i ładnie, ale jak wytłumaczyć tym od Giertycha, że to NIE JEST żadna subkultura, a jeśli już się uprą, że jest, to jak można im wytłumaczyć, iż nie jest to nic groźnego? Wiem, może to brzmi głupio, ale wprowadzili w mojej szkole pewien podpunkt w regulaminie, który brzmi mniej więcej:"wygląd ucznia nie może świadczyć o przynależności do jakiejkolwiek subkultury młodzieżowej". Ja rozumiem, że czasami wyglądam na bardziej gothic niż lolita, ale nie słucham żadnego metalu, gotyku, czy bóg wie tam czego jeszcze, poza tym - nie ubieram się wyzywająco, jestem na ogół "pozakrywana" od szyji, po kostki, w każdym razie - nie odkrywam ciała, żadnego gołego brzucha, nóg też nie pokażę.
A mimo wszystko nie każdemu się to podoba. Nasz ukochany minister jest przeciwko "subkulturom". W szkole (przynajmniej u mnie) wymaga się bluzek o prostym kroju, najlepiej jeszcze dżinsy, nie wolno nosić zbyt wielu ozdób itd. Elegancja? Nie, niie na codzień - tylko od święta.
Do końca ferii, po których nowy regulamin zostanie wprowadzony w życie zostało mi jeszcze kilka dni. Mimo to nie przychodzi mi na myśl: jak się wybronić?
|