Klaudynek sie dołącza, bo omal nie zabił w drodze do lekarza. Wkurzają mnie jeszcze obolałe stawy, pokłute rączki oraz fakt, że prócz siniaków nic z tego pokłucia nie wynika, bo wyniki badań są składane do teczuszki, lekarze wpatrują sie w nie strojąc mądre miny a potem rozkładają ręce. Najwyraźniej medycyna jest w moim przypadku bezsilna i żem chory z urojenia. Umrę to im pokażę o! >.<
*hug, hug*
Ale jeszcze mało dziś moich przygód! Tym razem szłam z chłopakiem i znajomym jedną z głównych ulic Poznania i w momencie pomstowania na śliskie drogi... wywaliłam się jeszcze raz na to samo miejsce

siedząc na tym wstrętnym chodniku zaczełam płakać, aż mnie narzeczony nie podniósł... Powinni zaskarżyć władze miasta o to że się nie da chodzić po ulicach
Już sobie wyobrażam jak mnie będzie boleć jutro rano...szlag =.="