|
pinku
|
 |
« : Sierpień 24, 2007, 11:26:50 » |
|
Od razu ostrzegam, że temat jest raczej teoretyczny. Tak sobie przeglądam forum ostatnio i uderzyła mnie pewna rzecz. Nie sądzicie, że część dziewcząt stara się sztucznie dopasować do loliciego ideału? Dobrym (chyba?) przykładem jest wypowiedź z tematu o charmmy kitty: A ja kocham charmmy,jak każda hime lolitka!!
Wygląda to trochę tak jakby, ze zdań "Lolity lubią puchate kociaki" i "Ja jestem lolitą", wyciągać wniosek: "Ja lubię puchate kociaki"*) Na tej samej zasadzie: lolity słuchają j-rocka, więc ja też słucham j-rocka, lolity lubią barok, więc ja też lubię barok itd. Tak jakby był zbiór cech i upodobań, którymi trzeba się legitymować, żeby móc być lolitą. Jakby były rzeczy, które uchodzą za lolicie, więc należy je lubić. Chyba namieszałam. Czy ktoś zrozumiał o co mi chodzi? *)sylogizm. przepraszam mam zboczenie zawodowe^^
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
Deprecora
Newbie
Offline
wiadomości: 18
Love, peace & truskawki!
|
 |
« Odpowiedz #1 : Sierpień 25, 2007, 01:44:50 » |
|
W tym momencie ciśnie się pytanie: kim jest "autentyczna lolita". Czy autentyczna lolita postępuje wg. lolita lifestyle i ubiera się tylko w lolicie ciuszki? Czy do wszystkiego trzeba dopisywać idiotyczne ideologię i zasady? Proponuję uznać, że lolity to grupa estetyczna z pewnymi wspólnymi (albo i nie) upodobaniami, bo przyznacie, że subkultury z nas raczej nie ma.
Nie lubię baroku, wolę gotyk (jako epokę i styl architektoniczny. I wcale nie chodzi mi o styl gothycki czy muzykę gothycką, współczesną.). Nie słucham j-muzyki, za to manguję. A na kotki mam alergię. Czy to dyskredytuje mnie jako lolitę?
Osobiście uważam, że nie powinno się robić listy lolicich cech i upodobań i odhaczania, czy wszystko się zgadza. Lolitą jest się w środku, nie zależnie czy ma się na sobie śliczną kuro-onepiece, czy jest się opluszonym hello kitty czy innymi tego typu maskotkami, czy jest się w jeansach i t-shirt'cie.
Się wygadałam, tegez.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Euflonica
|
 |
« Odpowiedz #2 : Sierpień 25, 2007, 12:02:25 » |
|
Hm. Nie wiem jak mam zacząć...
Po pierwsze, to ja sama nie wiem jak to jest z tą autentycznością i nie wiem czy mogłabym siebie przypisać w ogóle do lolit, ponieważ czerpię dużo z tego stylu, ale nie brnę w to jakoś zupełnie ślepo.
Sama również za barokiem aż tak nie przepadam, wolę gotyk, nie słucham j-rocka, nawet mangi nie lubię (wiem, że teraz mówiąc to mogę się narazić wielu osobom, ale taka prawda...), nie lubię hello kityy...długo by wymieniać.
Jednak w jakimś temacie była już poruszana kwestia tego, czy lolity to subkultura i z tego co wiem okrzyknęliśmy prawie jednogłośnie, że nie, więc wydaje mi się, że nie można używać określeń w stylu "autentyczna lolita" czy może "nieautentyczna", bo skoro to jest praktycznie tylko kwestia ubioru, to...takie określenie kogokolwiek mija się z celem...
Chociaż osobiście mogłabym nazwać kogoś mniej autentyczną lolitą, gdyby jakaś dziewczynka, która nie ma o tym zielonego pojęcia trąbiła wszystkim dookoła, że jest lolitą i próbowała w ten sposób...zaszpanować? Chociaż to i tak jest bez sensu i raczej bardzo dziecinne (zaraz przypomina mi się to wyzywanie się od pozerów, kinder metali i takich tam, które jest bardzo powszechne...) Mam nadzieję, że wszyscy wiedzą o co mi chodzi...
A jak założycielka tematu powiedziała - lolity mają niektóre upodobania podobne, ale to jest raczej normalne, bo w każdym zbiorowisku ludzi są tacy, którzy mają podobne zainteresowania itd.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Boromirka
Gość
|
 |
« Odpowiedz #3 : Sierpień 25, 2007, 06:38:52 » |
|
Dla mnie nieautentyczna lolita to taka: 1) która klnie jak szewc, ćmocha fajki i upija się. 2) która ubiera się w lolicie ciuszki tylko na konwent, bo na codzień boi się być odrzuconą i wytykaną palcami 3) robi sobie zdjecia w lolicich ciuchach, ale na ulicę w outficie nie wyjdzie.
Uważam, że osoba, która jest niekulturalna i ordynarna nie jest lolitką i to, że ma sie na sobie tony koronek i ładną sukienkę nie czyni z niej damy, muszą do tego dojść maniery i kultura. Nie uważam lolicenia tylko za kwestię ubioru.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
La Lolita Rock Diva
Gość
|
 |
« Odpowiedz #4 : Sierpień 25, 2007, 08:35:40 » |
|
Dobra dziewczyny!Może żle sie w tedy wyraziłam,hmmm wszystko sie jak xzzwsze przezemnie zaczeło ^^" sorki nie o to mi w tedy chodziło
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
kasiotfur
|
 |
« Odpowiedz #5 : Sierpień 27, 2007, 12:55:24 » |
|
Ja widze lolity jako kwestie czysto estetyczna i lubie za duzo roznych stylow zeby ograniczac sie do lolit. Nie zgodze sie tez do tego co napisalas Boromirko, ze nielolicio, jesli tylko na konwent. Ja juz raczej pogodzilam sie z tym, ze lolita w zadnym wypadku nie bedzie moim stylem codziennym (choc kiedys staralam sie zeby byl). Lubie obcasiki, ubiore kokardki we wlosy jako dodatki, ale lubie tez inne style ubioru. Niestety tez od kiedy chodze do pracy musze nosic spodnie i tak ta rzeczywistosc przytloczyla moja 'loliciosc'  . Ale nadal chetnie bym w weekend ubrala najbardziej wypasiony koronkowo kokardkowy zestaw i poszla na tea party  . Nie czuje sie przez to w jakis sposob gorzej od dziewczyn ktore nosza sie tylko w jednym stylu. Mysle ze predzej moim stylem codziennym ma szanse byc (i czeso jest) aristocrat. Typowa arystokracja (czasem z dodatkiem gotyku) to cos w czym chyba czuje sie najlepiej.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
La Lolita Rock Diva
Gość
|
 |
« Odpowiedz #6 : Sierpień 27, 2007, 07:48:50 » |
|
Moim zdaniem lolita to dama, i nie chodzi tu o sposób ubierania sie,ale o całe to zachowanie,maniery ... hobby każda może miec jakie chce,nikt nie musi was do polubienia słodkiości czy baroku,ja to kocham,ale są inne hime czy sweet lole,co ubustwiaja horrory i słuchaja czegos innego niż j-music.tu chodzi o coś wiecej niż powierzchownośc.fakt lola,powinna nie pic i nie palić ... czego nigdy nie zrobie,bo i tak nie lubie ... kiedyś AiS mądrze o tym pisała na swojej stronce ... Każdy ma swoje zdanie i niech każdy pozostanie soba ... powinnysmy chyba zapytac o to wszystko załozyciela Gothic Lolit,albo ktoś na tym świecie powinnien założyc Złota Księge Lolicich Zasad ^^* A mi sie zdaje,ze na tym forum wiele z was wyznaje styl Gothic lolit,a mało która?który inne podstyle ... mnie podoba się styl sweet i hime,ale od czasu do czasu oglądam horrory i nosze ubrania w stylu gothic albo kuro ... coś chyba zadużo powiedziałam ^^* Sorki A w Bibli przypadkiem nikt jeszcze nie okreslił zasad lolicich??? Ja wiem,że będe starała sie zyć jak dama i lolita,ale bedac uparta jak koza,nie zmienie swoich hobby i zainteresowań skoro nie sa one lolicie(choc wszystkie raczaej są)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
kasiotfur
|
 |
« Odpowiedz #7 : Sierpień 27, 2007, 11:45:10 » |
|
La Lolita >> ja uwielbiam sweet loli i hime loli!  Tylko ze z moim wygladem to najwyzej uchodze w kuro i gothic niestety. Trzeba umiec dobrac stroje do siebie i wiedziec w czym wygladaloby sie juz zle 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
pinku
|
 |
« Odpowiedz #8 : Sierpień 28, 2007, 11:40:31 » |
|
Przyznam się, że założyłam temat, bo niektóre wypowiedzi na forum przypomniały mi czasy, kiedy sama pierwszy raz zetknęłam się z lolitami. Strasznie się tym zachłysnęłam i faktycznie przez kilka pierwszych miesięcy byłam taką tru^^ lolitą - nosiłam codziennie lolicie stroje, piłam herbatkę i nawet mówiłam i pisałam w taki bardziej kawaii sposób. Ale z czasem okazało się, że po całym dniu spędzonym na uczelni/w komunikacji miejskiej, lolici outfit nie wygląda elegancko tylko raczej smętnie i niewygodnie. Ale co gorsze okazało się, że tak naprawdę to nie jestem kawaii. Że chichotanie, świergotanie, przytulanie się i w ogóle sposób zachowywania się japońskich lolitek, przy jednoczesnym ciągłym pilnowaniu, żeby elegancko siedzieć zupełnie mi nie pasuje. (Bo tak właśnie odbieram lolitki, jako dziecięcą(?), bardziej kawaii wersje arystokraty). Teraz ubieram się lolicio tylko na konwenty i "lolicie" spotkania ze znajomymi. Ale w takiej sytuacji zawsze jest element przebrania, konwencji, czegoś co jest z założenia niecodzienne i trochę udawane. I dlatego jest takie fajne^.^
Eh, znowu się rozpisałam.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
La Lolita Rock Diva
Gość
|
 |
« Odpowiedz #9 : Sierpień 28, 2007, 04:48:23 » |
|
hmm ... ciekawe ^^* Ja jestem lolita - damą od maja, staram sie tak zachowywać i ubieram sie w rózne podstyle lolitek na codzień - najcześciej jak kuro i sailor,bo trudno mi skompletować ubrania dla sweet i hime (jestem za wysokaaa - 187 cm a ubranka made in japan sa malutkie) Ale dla mnie liczy sie zachowanie, strój to tylko dodatek. W sumie narazie mi ise to nie znudziło,bo zawsze marzyłam aby powrócic do tamtych czasów - 18 i 19 wiek ^^* Chce udowodnic ludziom,że nie powinni byc powierzchowni i nie ważne jak ktos sie ubiera ... eee ale to chyba nie na temat!! W każdym razie ,jak mi isę znudzi to dam znać,ale jak mówiłam - jestem zabardzo uparta i trudno mnie od czegoś odwieść!!! Pozdrawiam Lolitki!!!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
yume
Newbie
Offline
wiadomości: 31
mata kondo
|
 |
« Odpowiedz #10 : Sierpień 28, 2007, 11:12:04 » |
|
Chce udowodnic ludziom,że nie powinni byc powierzchowni i nie ważne jak ktos sie ubiera zawsze wydawało mi się że wstylu lolicim zawsze chodziło o powierzchowność.Ubranie, maniery, sposób poruszania sie, czy sie pije pali , czy nie. to tylko powierzchowność.To wszystko dobrze im robi na TYP. według mnie sa dwie odp. wszystkie lolity są autentyczne przez swą powierzchowność nawet klnąc itd. itp. zauważyłam że najważniejszy dla wielu niestety w tej kulturze jest strój nie ma na świecie ani jednej takiej bo nie toważyszy im żadna ideologia więc każda w środku jest inna i jakby dobrze szukać ciężko znaleźć dwie podobne. lolita lolicie nie równa. ot całe moje skromne zdanie na ten temat
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
kasiotfur
|
 |
« Odpowiedz #11 : Sierpień 28, 2007, 11:54:20 » |
|
zauważyłam że najważniejszy dla wielu niestety w tej kulturze jest strój Czemu "niestety"? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
yume
Newbie
Offline
wiadomości: 31
mata kondo
|
 |
« Odpowiedz #12 : Sierpień 29, 2007, 04:11:28 » |
|
zauważyłam że najważniejszy dla wielu niestety w tej kulturze jest strój Czemu "niestety"?  ja nie staram się klasyfikować kogoś według ubioru, więc tak mi się powiedzialo . szkoda że lolitki nie dorobiły sobie do swego wizerunku jakiejkolwiek ideologii. hm, ciekawa jestem co by to mogło być:)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
La Lolita Rock Diva
Gość
|
 |
« Odpowiedz #13 : Sierpień 29, 2007, 04:26:27 » |
|
A aj spotkałam (nie osobiście) się z hime lolita,która piszą cna swym blogu dawała do zrozumienia że chce być damą a styl lolitek, dopełnia jej zamiary.Ja też się tak staram!!! A klnące lolitki ... chyba nie są lolitkami,tylko dziewczynkami z takim kaprysem mody ...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
yume
Newbie
Offline
wiadomości: 31
mata kondo
|
 |
« Odpowiedz #14 : Sierpień 29, 2007, 07:34:06 » |
|
nie każda dama musi być lolitką akurat (możecie się ze mną nie zgadzać) według mnie tylko egl tak naprawde jest stylem do którego pasuje takie bycie "damą" lolitki w końcu naśladują dzieci, a dzieci nie obchodzi dbanie o maniery to ograniczało by ich beztroskość.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|