poniewaz jestem w tej chwili na 4 roku historii sztuki, to sztuke nawet czasem nienawidze z calego serca

takie zboczenie zawodowe

a tak serio, to jak sie tyle zna roznych dziel, artystow, nurtow itp, to trudno cos lubic tak naprawde...
chociaz generalnie, jesli juz, to sztuka nowoczesna (XIX, XX i XXI wiek...)
taaaa... to doprawdy precyzyjne

czesto jest tak, ze podobaja mi sie jakies konkretnie dziela, nie wazne kto, z kiedy itp...
a tak z nazwisk... (chronologicznie, a co!:P)
Canova
Blake
Bouguereau (tak! lubie kiczowaty akademizm!)
Klimt
Mucha
Mehoffer
Malczewski
Claudel
Malewicz
Rodczenko
Wróblewski
Pollock (nie zdawalam sobie sprawy z tego, ze go lubie, poki mnie nie zatkalo przed jego obrazem...)
Yves Klein
Warhol
Liechtenstein
Reinhardt (monochromy)
Szapocznikow
Bacon
Lucian Freud (nie Zygmunt

)
Louise Bourgeois
Paula Rego
Kiki Smith
i fotografia:
Rodczenko
Sieff
Cartier - Bresson
Arbus
von Unwerth
i wiecej w tej chwili mi do glowy nie przychodzi

ale genralnie polecam wszystkich
