Uważam również, że lolicie ubranka tanie nie są, zwłaszcza dla mnie, co całe życie szperałam w lumpeksach i odkupowałam na allegro używane łaszki za grosze. Mimo że generalnie moja rodzina do biednych nie należy, oszczędzania nauczyłam się od rodziców. Zwłaszcza jeśli chodzi o ciuchy - moja mama uważała początkowo, że wydać ponad stówę na sukienkę to głupota, ładniejsze można dostać na allegro za połowę taniej. Ale jak pokazałam mamie lolicie sukienki, stwierdziła, że są na maxa urocze i nie szkoda na nie wydać tyle kasy. I tym sposobem mam 3 sukienki, wszytskie z Bodyline, i wszystkie używane

1 z allegro, 2 kupiłam tutaj na forum i są w bardzo dobrym stanie.
Zależy, jak kto interpretuje pojęcie "drogie" - niektóre dziewczyny wcale nie ubierające się lolicio, wydają wiele kasy na nowości z sieciówek, sukienka 100-150 zł to dla nich norma, spodnie 150zł, dobre buty około 200zł. Dla bogaczy 500zł to tanio, dla biednych choćby 50zł to duża kwota.
Głupio mi żebrać kasę od rodziców, więc wpadłam na pomysł prowadzenia własnej mini działaslności nastawionej na zysk

Zarobiłam już od wakacji z przerwami koło 1000zł. Jestem bardzo zadowolona, ale wymaga to trochę chęci i odporności na lumpeksowy smrodzik. Kupuje w SH ciuchy za grosze, na allegro sprzedaje je za 20zł. Ale nie będę się już rozpisywać o mnie, bo kogo to interesuje i nie o mnie tu mowa

Bodyline ma chyba najtańsze ciuszki, choć nie ukrywajmy, nie wszystko tam jest piękne.
Od urodzenia jestem "kalkulatorem", kocham obliczam, kalkulować i wyciągać wnioski. Niestety przez tę przypadłość niechętnie idzie i wydawanie pieniędzy.
Uważam też, że warto poszukać w lumpeksach czegoś, co nada się pod lolitę. Wiadomo, nie będą to rzeczy w 100% takie, jakie byśmy chcieli, ale np; lolicie koszule idzie znaleźć, gorzej jest dla kogoś, kto gustuje w sweecie. Sukienek z truskaweczki, misiaczki, ciasteczka raczej na bank nie znajdziemy.