Właściwie już kiedyś wspominałam, że zajmuję się tworzeniem tych wielofunkcyjnych kwiatków, ale było to sto lat temu i pomyślałam, że odświeżę temat zakładając wątek, a nuż kogoś to zainteresuje^^
Więc kanzashi, czy też hanakanzashi odkryłam dobre parę lat temu, właściwie przez kaprys inspiracji orientem przy planowaniu przebrania na bal. Chciałam możliwie się przyłożyć i do mojego stroju potrzebowałam jeszcze czegoś do włosów, po zapytaniu wujka Google o radę natrafiłam na fachową nazwę tego typu ozdób, coś tam umemłałam (tak, to najwłaściwsze słowo na tamten twór xD), nie byłam specjalnie zadowolona z efektu i pomimo, że było już po balu, wrodzony perfekcjonizm nie pozwolił mi całkowicie zapomnieć o sprawie i porażce.
Po jakimś czasie nawarstwiła się na to intensywna fascynacja "Wyznaniami gejszy" i właściwie wpadłam na dobre, odkrywając symbolikę kwiatów i kolorów, sezonowe motywy i techniki, eksperymentowałam całkiem sporo, zapętlając się w niezliczone ślepe zaułki błędnych metod, co z perspektywy czasu wydaje mi się z grubsza idiotyczne, bo o ile 'wyrobienie się' zajmuje trochę czasu, tak podstawy tsumami kanzashi są bardzo proste. Z drugiej strony przeglądając zdjęcia widzę skalę postępu

Robię ozdóbki zarówno w rozmiarze hmm, 'ludzkim' jak i lalkowym, część z Was mogła widzieć na innym forum mój sprzedażowy wątek xD Jeśli chodzi o skalę to najmniejsze kwiatuszki są rozmiarem zbliżone do monety jednogroszowej (mniejsze), największe kwiecisko jakie zrobiłam ledwo mieści się w dłoni

Przechodząc do zdjęć- zaczynam od tych bardziej aktualnych, niżej też kilka moich ulubionych z dawnych czasów, kiedy pomimo braku odpowiednich materiałów byłam strasznym zapaleńcem i sprawiało mi to mnóstwo frajdy


















Starocie:



















Prawie wszystko z tych rzeczy zostało wyprzedane, sporo było robione na zamówienie, więc gdyby tylko ktoś coś chciał, na nowo otwieram pracownię, co by podratować swój budżet po ostatnich zakupach na taobao

Odświeżam temat kanzashi też dlatego, że moja praca dyplomowa jak się okazało będzie mocno z tym powiązana, będę robić komplet szpil do włosów, w miedzi i jedwabiu, ogólnie pomyślałam, że może będziecie ciekawe moich prac z kuźni o której tyle wspominam, i w ten sposób połączę dwa watki w jeden