Ha, więc w końcu udało nam się zebrać do kupy i się spotkać, przedstawiam więc krótki materiał zdjęciowy z tegoż spotkania.
Pogoda była wyjątkowo mało lolita-friendly, musiałyśmy walczyć z wiatrem, deszczem i innymi nieprzychylnymi siłami natury, stąd nasze rozwiane fryzury i tym podobne atrakcje

Plus było piekielnie zimno, więc zdjęcia na zewnątrz były robione mocno w pośpiechu po zdjęciu płaszczy

Wewnątrz naszych miejscówek było z kolei klimatycznie, ale ciemno, a flash to zuo.
Tak czy inaczej, enjoy!

Na początek kilka fotek zbiorowych:




I pojedynczo:

Ciotoko-chan w klasycznym połączeniu czerni z bielą

Orlaith w butach których jej strasznie zazdroszczę


Suzuko uroczo zmagająca się z arktyczną zawieją

I ja, bolejąca nad rozwalonymi lokami xD
Jeszcze jakieś randomy z Gratów:


Przedział w pociągu, jakby komuś mało było dojazdów xD

Ja z Suzuko we wnętrzu szafo-konfesjonału siedzące przy stole w kształcie trumny


Suzuko & Orlaith

I jeszcze trio z ukrycia
Z bonusów-bloopersów to:

Człowiek-różowa plama na tle ogólnospożywczej szarości


Szybkie poprawianie fryzury

Nieumiejętność panowania nad mimiką xD
Dziękuje(my) za uwagę!

EDIT: Dziekuję wszystkim za bardzo miłego mita, którego mam nadzieje powtórzymy w niedalekiej przyszłości w większym składzie i raz jeszcze przepraszam za mój fail roku z początku xD