Dziękuję za wszystkie komentarze

Sprawozdanie prędzej czy później będzie na livejournalu, tylko ostatnio jakoś nie mogę zebrać myśli po koncertach, żeby to wszystko w miarę ładnie spisać.
Co dziwne - oprócz mnie nie było nikogo w Versailles Rose, ani w pierwszym ani w drugim modelu. Albo przynajmniej ja nikogo nie widziałam, ale rozglądałam się dość dokładnie, szukając ciekawie ubranych ludzi, którym mogłabym zrobić zdjęcie. Za to ilość cosplayi sprawiła, że czułam się trochę jak na koncercie X JAPAN, co było bardzo pozytywne

Wydaje mi się, że byłoby lepiej, gdybym miała na sobie kapelusz np w takim kształcie:
http://hellolace.net/wardrobe/alice-and-the-pirates/type/headwear/item/53/Bardziej by pasował do butów, ale różyczki były tańsze XD