|
|
|
|
|
lamiette
|
 |
« Odpowiedz #1 : Październik 19, 2010, 11:05:52 » |
|
Tworzenie replik (de facto podróbek) to jedno. Ale żeby na sukience jako element printu występowała nazwa firmy oryginalnej to już przesada. Ostatnio widziałam kopię jednego z printów z IW (tego ze zwierzakami) na którym chamsko widniał napis Innocent World. To jest już mega bezczelna kradzież, nic więcej.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"For the record, Bodyline is on the freaking dirt-cheap end of the spectrum. They must use elves chained to sewing machines to produce that shit, or possibly unicorns." http://la-miette.blogspot.com/
|
|
|
|
sythriel_
|
 |
« Odpowiedz #2 : Październik 19, 2010, 11:13:04 » |
|
Zrobili by replike Vampire Requiem albo nawet jakiego kolwiek printu z Alice and the pirates, a nie tylko AP non stop. Ile mozna : 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Juka
|
 |
« Odpowiedz #3 : Październik 19, 2010, 11:37:43 » |
|
a jak nie ma napisu "Angelic Pretty" to nie kradziez? :  to znaczy, jakby byl print, ale z napisem "Innocent Girl", na przyklad, to nie bylaby kradziez?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Does your depravity know no bounds?
|
|
|
|
elluin
|
 |
« Odpowiedz #4 : Październik 19, 2010, 11:49:53 » |
|
Chamstwo, bo podróbki są zazwyczaj gorszej jakości. Zresztą, nie wiem ale mnie np zawsze to irytowało jeśli widziałam logo znanej firmy na tandetnej podróbce. Jeśli mnie nie stać na oryginał to wybieram coś podobnego, ale zawsze bez podpisu.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Chester
|
 |
« Odpowiedz #5 : Październik 20, 2010, 12:49:38 » |
|
Mnie w ogóle denerwuje ideał wyciągania na ubranie loga firmy poza metkę- to takie podświadome 'o patrzcie na mnie, mam markowe ciuchy, jestem fajny'. Idea replik nigdy mi się nie podobała. Pomijając sam fakt teoretycznej kradzieży, gorszej jakości materiałów i ogólnej tandety, to to jest po prostu zwykły brak oryginalności- 'nie mam pomysłu, zerżnę go od innych i dodam subtelne replika, bo wtedy nie będzie, że to falsyfikat'- bo tak naprawdę tyle replikę od podróby dzieli. Kurde, wiele firm, kombinuje, wymyśla, projektuje, tylko po to, żeby ktos zerznął bezczelnie ich pomysł dodając na początku wielkie i tłuste REPLIKA.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
lamiette
|
 |
« Odpowiedz #6 : Październik 20, 2010, 11:41:49 » |
|
a jak nie ma napisu "Angelic Pretty" to nie kradziez? :  to znaczy, jakby byl print, ale z napisem "Innocent Girl", na przyklad, to nie bylaby kradziez? Byłaby to kradzież (i w jakimś tam stopniu zawsze jest) ale nie byłoby kłamstwa. Kłamstwa nie znoszę 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"For the record, Bodyline is on the freaking dirt-cheap end of the spectrum. They must use elves chained to sewing machines to produce that shit, or possibly unicorns." http://la-miette.blogspot.com/
|
|
|
|
Ninka
|
 |
« Odpowiedz #7 : Listopad 04, 2010, 12:03:46 » |
|
Z pewnej strony najprostsze spódniczki, szyte w domu albo gdzieś po kątach "inspirowane" nie przeszkadzają mi tak bardzo, jeśli są proste, nie jest zerżnięte wszystko jak leci od brandowej. Ale trudno jest wymyślić dziesiątą oryginalną jasnoróżową spódniczkę z kokardką i falbanką. Jednak charakterystyczne printy, a w ogóle brand name (!!!) to już przesada... co innego nie mając kasy kupić gdzieś tam spódniczkę zakończoną koronką a co innego kupić "replikę" znanej firmy, na dodatek kompletnie zerżniętej ze znanej kolekcji. To wygląda w miarę tak, nie masz kasy na branda a chcesz szpanować- kup replikę. Z drugiej strony do ludzi którzy je kupują mam mniejsze zastrzeżenia, może niektóre to jelenie i się nie znają, niektórzy tylko dla wyglądu kupują... ale sama nie szyłabym i nie sprzedawała czegoś ewidentnie zerżniętego, i jeszcze chwaliła się tym.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
snowwhite89
|
 |
« Odpowiedz #8 : Listopad 04, 2010, 10:15:50 » |
|
http://cgi.ebay.pl/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=220690306090&ssPageName=STRK:MEWAX:ITDla przykładu ta firma ostatnio zajęła się "Replikami". Bo dziwnie.. Mają oryginalny materiał, razem z nazwą firmy i szyją dokładnie co na obrazku. Bynajmniej tak głoszą aukcje, gotowego produktu jeszcze nie widziałam. I tak po prawdzie nie wiem czy to mnie razi. Bo ja zazwyczaj kupuje dla wzoru i dla mnie nie ma zbytnio znaczenia jakiej to firmy. A kłótnie o kradzież, uważam za nie mój problem.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
elluin
|
 |
« Odpowiedz #9 : Listopad 04, 2010, 10:24:23 » |
|
Skopiowany dizajn od brandowej sukienki to jeszcze pół biedy - no bo siłą rzeczy lolicie ciuchy i tak są do siebie podobne. Nie mam nic przeciwko temu, ale jeśli są to pojedyńcze egzemplarze. Co do "szpanowania" się nie zgodzę. Przecież są to tak mało popularne ciuchy (przynajmniej w PL), że rozpoznają je tylko osoby interesujące się tym, a na co dzień prawie w ogóle się takich nie spotyka i co to kogo obchodzi czy masz oryginalną czy podrobioną spódnicę. Ludzie kupują repliki albo dlatego, bo nie mają kasy, a podoba im się print, albo do noszenia na co dzień - szkoda przecież niszczyć drogie sukienki przez częste noszenie.
Snow, to jest taka jedna firma z Chin, tylko różni sprzedawcy je sprzedają. Materiał nie jest oryginalny, tylko identyczny z oryginalnym, ale w gorszej jakości. Co do Melty Chocolate nie czytałam jeszcze żadnego review, ale do ich kilku wcześniejszych kiecek. Są w porządku, ale brakuje im trochę do jakośći brando.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Ninka
|
 |
« Odpowiedz #10 : Listopad 04, 2010, 02:54:43 » |
|
Faktycznie ze szpanowaniem nie do końca wyjaśniłam, o co mi chodzi. Nie chodzi mi o szpanowanie przed innymi- choć może się zdarzyć, że ktoś ma jakieś koleżanki w temacie, i że ma sukienkę "prawie" brand. Bardziej o szpanowanie przed sobą, takie trochę zakłamanie, że zamiast sukienki w różowe i brązowe paseczki z koronką masz taką samą ale z brandowym printem i logo, co z tego, że replika. Zresztą jak już napisałam klientki są najmniej winne.
Kiedyś koleżanka chciała zamówić coś od Momo Handicrafts- zrezygnowała, bo przeczytałyśmy na livejournalu egl że średnio co druga jest b. złej jakości. Zresztą jak jakiś sklep robiący repliki daje tylko zdjęcia oryginalne, brandowe, to tak naprawdę nie da się dokładnie stwierdzić, czy są ok czy też nie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Kar Lin
|
 |
« Odpowiedz #11 : Listopad 04, 2010, 08:35:18 » |
|
Snow- Dream of Lolita jest też na taobao i ich rzeczy generalnie wyglądają jak to, co na zdjęciu. Często materiał różni się jakością, ale printy są zrobione dokładnie (piszę na podstawie informacji z egl comm  ). Poza tym to ich własne zdjęcia. Ja nadal nie chwytam o co chodzi z tym szpanowaniem  Jeśli coś mi się podoba, ale nie jest kopią mojej wymarzonej spódnicy/torebki/wpisz inne, to kupuję replikę  Nie wyobrażam sobie kupienia podrobionej czarnej wersji kotów z Meta, ale np. melty- czemu nie Ogólnie repliki to temat rzeka  W sumie jest tylko parę rzeczy, które mnie zastanawiają: -przyzwolenie na replikowanie butów (SS) i jednoczesna krytyka skopiowanych printów (replika to replika ;p) -kupowanie full outfitu złożonego z replik (na przykład buty i skarpetki od SS, replika sukienki z AP, skopiowana torebka, hand-made dodatki na wzór plastikowej biżuterii z AP) 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Ninka
|
 |
« Odpowiedz #12 : Listopad 04, 2010, 08:48:02 » |
|
No nie wiem, dla mnie coś, co mi się podoba, a jest firmowe (jakiejkolwiek firmy, cokolwiek- od sukienek po płyn do mycia), łączy się z szacunkiem dla producenta, siły twórczej, która dostarcza mi ten produkt. Zrzynanie jest tanią próbą zarobienia na kimś innym, kojarzy mi się to trochę ze ściąganiem płyt zespołów, które się bardzo lubi, albo ulubionych filmów. Jestem mocno wyczulona na repliki, kopie i podróbki na tyle, że zawaham się przed zapisaniem na kompie cudzego obrazka, zdjęcia. W końcu to, co się komuś podoba, zostało stworzone przez projektanta, artystę, inżyniera, a nie team chińskich dzieci robiących igłą czy czymś tam. In the end zgodzę się na różnicę zdań, ale przy swoim pkt. widzenia obstaję.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
snowwhite89
|
 |
« Odpowiedz #13 : Listopad 04, 2010, 08:55:50 » |
|
Snow- Dream of Lolita jest też na taobao i ich rzeczy generalnie wyglądają jak to, co na zdjęciu. Często materiał różni się jakością, ale printy są zrobione dokładnie (piszę na podstawie informacji z egl comm  ). Poza tym to ich własne zdjęcia. Tyle, że tu ze sprzedawcą da się dogadać na znacznie niższą przesyłkę niż taobao, bo już rozmawiałam  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Kar Lin
|
 |
« Odpowiedz #14 : Listopad 04, 2010, 09:02:32 » |
|
Ciuchy w H&M, Zarze itd. to często także kopie czegoś innego... Skoro akceptuję to i kupuję ich ciuchy, to dlaczego miałabym bojkotować osoby replikujące ciuchy lolicie?  Pamiętacie aferę z koszulkami z Zarze i Reserved? Można by powiedzieć, że po czymś takim kupowanie ich ciuchów to wspieranie kradzieży itd.  Zgadzam się w kwestii pobierania filmów, muzyki itd. (ale nie w zestawieniu tego z kopiowaniem czyjegoś projektu- rozumiem o co ci chodzi, jednak kwestia 'sumienia' producenta i kupującego to dwie różne rzeczy) Jeśli chodzi o ciuchy jestem bardziej liberalna Moda lolicia jest dosyć specyficzna (mały 'nakład'  prowadzi do tego, że kupując kieckę- często z drugiej ręki- wspieramy nie producenta/projektanta, ale sprzedawcę  ) i nie mam większych oporów gdy chodzi o kupowanie czegoś, kieruję się głównie jakością  No i to wspieranie sieciówkowych złodziei'... :  Ninka- żeby nie było, nie chcę się kłócić czy coś  Do replik podchodzę raczej na luzie i nie będę na siłę próbować zmienić twoich poglądów; moje posty w tym temacie to raczej zbiór swobodnych przemyśleń  Snow- cena kiecki jest jednak wyższa niż na taobao, nadal to jest (chyba) po prostu pośrednik 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|