Muszę się szczerze przyznać, że na wczorajszą sesję ubrałam się byle jak, uczesałam byle jak i wyglądałam w sumie byle jak, bo jestem chora i powinnam leżeć w łóżku (blablabla, lekarz nie wie, co mi jest i dał wszystkie możliwe leki O_o), ..ale nie chciałam przekładać sesji, bo nienawidzę być niesłowna i przekładać umówione spotkania. No a poza tym - wiadomo - Arew <3 Nie mogłabym przegapić sesji z nią :>
To mnie zaciekawiło ^^" ja myślałam, że lepiej przełożyć sesję niż iść i robić coś byle jak

szczególnie jak się kogoś ceni (tym bardziej jak się też i zna, zeby ten któś naprawdę wiedział, że jest się niedysponowanym i naprawdę zalezy na tym, by nie tracić czyjegoś czasu). W dodatku wazne też jest, by o siebie odpowiednio dbać, nie ma co się katować

Ogólnie zaintrygowało mnie czemu piszesz o swojej złej kondycji, kiedy widzisz tyle pochwał na swój temat i na temat Pani Fotografki ^^