Ok. To ja się odważę bo wydaje mi się to bardzo fajnym tematem + nie muszę robić nowych zdjęć moim wstrętnym aparatem

Historia nie jest długa a jej początki powinny zginąć w mroku zapomnienia, niestety, wywlekę je na wierzch xDD
Maj 2007 
Wtedy tak na prawdę nie wiedziałam jeszcze o lolitach ale jak weszłam na forum to wydawało mi się że tu pasuje. No i uważałam że to co mam na sobie jest spódniczką całkiem lolicią... ^^"""
Kwiecień 2008
Kokardka + spódniczka z koronką + koronkowe rękawiczki + królik = lolita xDDD
Resztę mniej lub bardziej failowych stylizacji pominę, głównie dlatego że nie mam zdjęć już

Przechodzimy na wyższy poziom - Lamiette ma w końcu true lolicie ubrania xDD
Lipiec 2008
Pierwsza sukienka. Pierwszy meet <3 Lamiette rozumie że sukienka to nie wszystko ale nie umie nic z tym sensownego zrobić xD

Kolejna sukienka. Widać postęp, ale te baleriny i kompletny brak halki.. - -"
Październik 2008Jakaś masakra, no comment, nie wiem o co mi chodziło tu
Marzec 2009
Uhm, again: mam kokardę, parasolkę i rękawiczki - jestem lolitą. a, sorry, miałam jeszcze buty tam ale nie widać. Moje pierwsze, z anna house xDD
Kwiecień 2009
O, tutaj widać buty! Plus: odkryłam lumpeksy, z w sumie całkiem ok skutkiem.
Maj 2009
Nadal odkrywam lumpeksy + gorsety <3

Pierwszy meet poza Poznaniem ^__^
Sierpień 2009

Kilka bardziej kreatywnych stylizacji, coraz lepiej to wygląda...

Kolejny mit, kolejne ubrania... ale fryzura - -"
Wrzesień 2009
Tutaj trochę bardziej pokombinowałam z włosami, w końcu..
Grudzień 2009
Mam halkę, kokardę, uczesałam się i zaczęłam malować
2010

Powtarzam się, to ostatnie fotki, ale żeby było kompletnie ^^
Jestem nadal początkująca, przynajmniej tak się czuję bo nie jestem z siebie super zadowolone. Moja stricte lolicia szafa to 4 sukienki, 2 spódniczki, 2 koszule, 1 pantalony, 1 halka oraz 2 (3) pary butów w użyciu ( bo jedne wyrzuciłam a jedne są w drodze

) + kilka ubrań offbrand które wykorzystuję jako lolicie i dają całkiem radę.
Tak czy siak wiem już teraz mniej więcej za co jeszcze powinnam się zabrać żeby było lepiej, mam już na siebie pewien koncept, więc trzymajcie kciuki żebym wytrwała w postanowieniu i kupiła w końcu to przebrzydłe i przeokropne burando (IW <3)
