JABŁECZNIK (SZARLOTKA)
składniki
- 3 szklanki mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szklanka drobnego cukru
- 1 cukier waniliowy
- 250 g (kostka) masła roślinnego lub margaryny
- 4 jajka
- jabłka prażone
*przygotowanieMąkę wsypujemy do miski. Do mąki dodajemy proszek do pieczenia, 3/4 szklanki cukru drobnego, cukier waniliowy i masło posiekane nożem.
Z 3 jaj rozdzielamy żółtka od białek. 3 żółtka oraz jedno jajko wrzucamy do miski z mąką.
3 białka do osobnej miski do której dodajemy 1/4 szklanki cukru drobnego. Ugniatamy ciasto i rozdzielamy je na 2 równe części. (osobiście robię jedną ciut większą od drugiej, ponieważ uwielbiam to kruche ciasto z wierzchu

)
Jedną część rozwałkować i położyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wyłożyć jabłka i posypać cynamonem (ja robię to na oko, ale są to chyba 2-3 łyżeczki).
Na jabłka dodajemy pianę ubitą na sztywno z 3 białek i 1/4 szklanki cukru. Na wierzch położyć drugą część (u mnie ta większa) rozwałkowanego ciasta.
Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez 1 godzinę w temperaturze 175 - 180 stopni. (W moim piekarniku jest to ok.1,5 godziny na 200 stopni. Wiadomo każdy piekarnik jest inny. Ja czekam aż brzegi ciasta będę mocniej przyrumienione.)
Po upieczeniu posypać cukrem pudrem.
Polecam z na ciepło z lodami i/lub bitą śmietaną!
* ja idę na łatwiznę i kupuję właśnie jabłka prażone bez żadnych dodatków (takich jak np. cynamon czy rodzynki) i takie też są użyte w tym przepisie! Moja blacha ma wymiary 25 x 40 cm i duży słoik 800-900g jabłek ze spokojem starcza. W oryginale jest instrukcja na masę jabłkową własnej roboty.
Umieszczam ją dla chętnych:
- 2 kg jabłek (najlepiej szara reneta albo antonówka)
- około 12 łyżeczek cukru
- 1 cukier waniliowy
- 5 -10 dag rodzynek
- 1 łyżeczka cynamonu
Jabłka obrać i pokroić na niewielkie kawałki i razem z cukrem oraz cukrem waniliowym lekko podsmażyć, tak aby się nie rozpadły. Dodać rodzynki i cynamon.Ja nie dodaję rodzynek do prażonych jabłek (uważam, ze są wystarczająco słodkie), a cynamon dodaje później.
Chciałam zrobić jakieś lesze zdjęcia, ale już nie zdążę ponownie upiec przed 4 maja v.v'
